• Wpisów:301
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:3 dni temu
  • Licznik odwiedzin:8 563 / 1030 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
est taki rodzaj kobiet, którym się zawsze zazdrości. Dlatego, że są w świetnym związku, albo świetnie ułożyły sobie życie jako singielki. Dlatego, że mają dobre wykształcenie, albo nie mają wykształcenia, ale bardzo dobrze radzą sobie w sprawach zawodowych. Dlatego, że mają rodziny i skupiły się na dzieciach, albo dlatego, że znalazły pasję i to właśnie w niej się realizują. Dlatego, że trenują i mają wysportowane ciała, albo dlatego, że nic nie trenują, a mimo to mają smukłe, piękne sylwetki. Dlatego, że potrafią zrobić świetny makijaż i wyglądać jak milion dolarów, albo dlatego, że wyglądają cudownie bez makijażu. Dlatego, że mają dookoła siebie tłum ludzi i są uwielbiane, albo dlatego, że kochają samotność i czują się po prostu dobrze same ze sobą. Te kobiety zazwyczaj mają prze*ebane w życiu. One tak naprawdę nie mają więcej niż inni. Wręcz przeciwnie. Te kobiety prawdopodobnie przeszły w życiu przez piekło, dlatego przestały narzekać i skupiły się na łapaniu pięknych chwil i pięknych uczuć. Im tak naprawdę nie zazdrości się tego co mają. Tylko tego jak potrafią to wykorzystać. A potrafią. Bo nauczyły się cieszyć tym, co przynosi im życie. Zbudowały swój świat na pobojowisku. Stworzyły imperium szczęścia, na swojej prywatnej katastrofie. To przeszłość sprawiła, że są silne. I tę siłę wykorzystują, żeby walczyć o każdy piękny dzień.

— Aleksandra Steć
  • awatar Gość: to pisałam ja @Gabrysia234 nie byłam zalogowana.
  • awatar Gość: ej dlaczego ściągasz i kopiujesz moje pomysły, to chamstwo!!! To był mój post a ty bezczelnie ściągnęłaś ode mnie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
  • awatar glowin': masz najładniejszego pod względem zdjęć i cytatów pingera na jakiego tu trafiłam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
'Jestem pewna, że zatęsknisz. Może to będzie tylko chwila, moment, ułamek sekundy ale zatęsknisz wiem to. Może będziesz wtedy stał w kolejce po fajki a może będziesz słuchał dobrego rapu. Albo będziesz z nią, poczujesz jej zapach i stwierdzisz że nic nie dorówna mojemu. Ale zatęsknisz. Przeleci Ci przed oczyma wszystko. Każdy mój uśmiech, każda łza. Każda chwila spędzona razem. Zatęsknisz'
 

 
Życie jest tak skonstruowane, że tracimy czasami kontrolę nad wszystkim. Wszystko się sypie, wszystko się pierdoli. I nikt nie jest w stanie tego opanować. Ani urodą, ani mięśniami, ani głową. Dupą też nie.

- Pokolenie Ikea
 

 
W tej chorej walce z samą sobą, stanęłam po złej stronie. Zamiast przezwyciężać słabości – niszczę siebie, z wściekłą irytacją opluwam swoje imię, z bezsilną rezygnacją zabijam w sobie resztki człowieka. Stanęłam po złej stronie – sama sobie jestem wrogiem...

— Anka Mrówczyńska „Samobójstwo na raty”
 

 
"Niestety, tak jestem skonstruowany, że cały ten czas bez słońca, od listopada do marca, to są dla mnie męczące miesiące. Potrzebuję słońca, nie musi być ciepło, byleby słońce było. A jak słońca nie ma, dopada mnie zwyczajne, niezwiązane z żadnymi szczególnymi wydarzeniami, przygnębienie."

— Marcin Świetlicki
 

 
"Nie masz pojęcia, tu się tak niewiele dzieje. A my tak dużo marzymy..."

Tove Jansson "Opowiadania z Doliny Muminków"
 

 
"Ludzie często pytają mnie dlaczego kogoś nie mam. Że wybrzydzam, że mam za wysokie wymagania albo, że nie dopuszczam do siebie ludzi. Oceniają mnie w ogóle mnie nie znając. Ale to tak wcale nie jest. I zupełnie nie o to chodzi. Nie narzekam na brak zainteresowania i nie mam problemów z nawiązywaniem kontaktów, wręcz przeciwnie. Czy skreślam ludzi szybko? Nie wiem, może rzeczywiście coś w tym jest. Ale raczej nazwałabym to "wycofem", dlatego by nie dawać komuś złudnej nadziei na to, że coś może być. Że coś kliknie, jak nie klika. U mnie się to nie sprawdza. Po kilkunastu latach relacji, związków, dłuższych i krótszych człowiek po prostu wie, nie tyle czego chce ale czego nie chce i blokuje się na amen.

Jest taki piękny cytat w filmie Sara "Kobieta, wie kto jest jej mężczyzną". I to jest święta prawda. I zawsze mówię, że bym chciałam poznać kogoś, kto mnie po prostu zmiecie z powierzchni ziemi. Że się pojawi a ja pomyślę "O - oł, zaczynają się kłopoty". Nie wymuskanego księcia na białym koniu, bo mnie samej do księżniczki daleko, ale prędzej żabę z charakterem. Takiego lodołamacza, który wpadnie do mojego życia z czekanami i roztrzaska lód w moim sercu.

Lód, który powstawał przez lata. Przez mężczyzn roszczeniowych. Niezdecydowanych Piotrusiów Panów. Mężczyzn którzy chcieli mnie ograniczyć. Którzy mieli wyidealizowany obraz mojej osoby w głowie. Którzy za wszelką cenę chcieli mnie później zmieniać, chcąc bym wpasowała się w jakiś ich szablon, ale nie patrząc na to ze zakochali się we mnie własnie takiej jaka byłam i jakie życie prowadziłam. Mężczyzn - dzieci, których wiecznie trzeba prowadzić za rączkę. Awanturników. Furiatów. Zazdrośników. Przewrażliwionych na swoim
punkcie obrażalskich. Szukających wrażeń na boku.

Lodołamacza, który będzie chciał się przedrzeć przez cały ten syf i bałagan, który w sobie noszę i doskrobać się do mnie prawdziwej.

Chciałabym mieć kogoś z kim będę malować napisy na murach, demolować miasto nocą, wychodzić na dach, karmić kaczki w parku. Kogoś dzięki komu może pokocham znienawidzone święta. Kogoś przed kim nie będę musiała na non stopie czegoś udowadniać. Spinać się. Tłumaczyć się z czegoś. Kogoś kto zrozumie, że nie zawsze mogę iść gdzieś z nim, że nie mogę go zabrać, że muszę być gdzieś sama. Ale na tyle dojrzałego, żeby wiedział, że i tak do niego chcę zawsze wracać. Kogoś o kogo będę mogła dbać i być mu potrzebna, bo ja najbardziej na świecie czuje się spełniona jak mogę o kogoś dbać.

Kogoś przy kim będę chciała być lepszym człowiekiem. Kogoś kto będzie potrafił nade mną zapanować. Kogoś kto pozwoli mi mieć swój własny świat. I też będzie miał swój - a nie będzie we mnie zapatrzony jak w obraz święty. Kogoś komu będę chciała spojrzeć w oczy i powiedzieć: "Chodź ze mną człowieku". Kogoś z kim będę mogła iść ramię w ramię i stąpać tak twardo, że za nami będzie tylko ziemia pękała. Kogoś kto będzie moim huraganem i równocześnie spokojem. Kogoś z kim będę chciała zaszyć się na tydzień nie wychodząc z łóżka, wyłączając telefony. Kogoś dla kogo będę najlepszą przyjaciółką. Kogoś kto swoje sukcesy może świętować beze mnie przed całym światem, ale ze mną będzie w swoich chwilach zwątpienia i słabości i będzie "ten mój". Kogoś kto będzie zaczynał powroty do domu od słów: "wiesz.. muszę Ci coś opowiedzieć." Kogoś na tyle cierpliwego co da radę ze mną wytrzymać i nie zrezygnuje przy pierwszej przeszkodzie i na tyle wrażliwego dla którego ja będę siłą. Kogoś przy kim nigdy nie będę miała wątpliwości, a on sam nie będzie się musiał za mnie wstydzić. Kogoś szczerego. Kogoś przy kim będę się czuła "lekko". Kogoś za kogo nie będę musiała na non stopie myśleć. Kogoś kto pozwoli mi być kobietą. Kogoś kto mi nigdy nie da powodu bym odeszła. Kogoś kto będzie moją ulubioną osobą.

Kogoś przy kim nie będę się bała być matką i chciała po prostu stworzyć rodzinę, której nigdy nie miałam. Z kim będę miała psa i jeżyka. I wspólne współrzędne geograficzne.

Kogoś. Tego kogoś."
 

 
Jak się człowiek przyzwyczai, że nie dostaje tego, czego pragnie, to stopniowo sam nie wie już, czego naprawdę chce.

Haruki Murakami - Kronika ptaka nakręcacza
 

 
"Nie spełnisz swoich marzeń i planów, będziesz żyć poprawnie, nudno i przeciętnie jak miliony innych ludzi na świecie. Będziesz
codziennie rano chodzić do pracy, która będzie w porządku, wracać do domu, robić obiad, sprzątać, zajmować się dziećmi – i to wszystko będzie poprawne i standardowe. Będziesz jeździć na wakacje. Dzieci się wyprowadzą, twój partner zestarzeje się i utyje, przejdziesz na emeryturę i będziesz powtarzać: zawsze chciałam/chciałem
zobaczyć Bombaj. Zawsze chciałem/chciałam nagrać płytę, zobaczyć wschód słońca w Nowej Zelandii, jechać ferrari po bulwarze
Zachodzącego Słońca, kochać. Nienawidzić, krzyczeć. Ale tego nie zrobiłem. Bo nie było pieniędzy, czasu, ochoty, możliwości. Bo się
bałam/bałem. Straszne, prawda?"

Piotr C.
 

 
"Nie miałem wielu zajęć w swoim życiu. Te najważniejsze, najczęstsze to komentowanie zdarzeń milczeniem. I żałuję. Miałem tyle krzyku w sobie, tyle słów- gęstych, brudnych. Wolałem trzymać zamiast kląć jak szewc. A mogłem. Dlatego wszystkim Wam życzę dziś byście krzyczeli. Ale nie w sobie. Byście potrafili wypluwać myśli. Mówicie. I bądźcie zdrowi. To ważne."
 

 
"Jestem jednym z tych leniwców samotników, którym dzień potrafi przeciec między palcami, a oni nie mają poczucia, że zmarnowali choć sekundę".

Tom Hanks "Kolekcja nietypowych zdarzeń"
 

 
Kobieta nie musi mieć orgazmu, żeby uznała, że miała zajebisty seks

Czasami chodzi jej o to żeby on doszedł w 30 sekund. Chodzi o to aby nie mógł się powstrzymać.

Nie kotek, nie mamrotek, nie smyranie po szyi (choć miłe), nie ubóstwiam twoją pachwinę, nogi, oraz paznokcie, nie – jesteś taka piękna, nie opowieści. To nie jest czas na takie pierdoły.

Niech pokaże jak bardzo tego chce. Niech szaleje z pożądania. Kobiety lubią jak faceci szaleją z pożądania. Do nich.

— esencja. p
 

 
"Najmądrzej jest po prostu być. Nieważne, w jakim miejscu czasu - jeśli w ogóle coś takiego jak czas istnieje. Nic lepszego nie wymyślisz. Po prostu być w chwili, która jeszcze trwa, w tej, która co dopiero minęła, i tej następnej chwili, jeszcze prawie niewidocznej, która wysuwa się z przyszłości, której widać dopiero rąbek, wąski, cienki jak nów księżyca".

Kornel Filipowicz
 

 
"Jedna z najmądrzejszych decyzji mojego życia: odpuścić sobie gównianych ludzi."

— Kaja Kowalewska
 

 
Wracam do swoich pierwszych posunięć w grze, której reguł nie pojąłem, więc nie wiem, gdzie są dziś moje błędy.

Jacek Podsiadło
 

 
A propo nowego roku
"Teraz już nie oczekuję, ale mam nadzieję, na dobre zdarzenia, dobre rzeczy i dobrych ludzi na swojej drodze. To oczywiście nie odmieni mojego życia, nie zlikwiduje stanów smutku, i wielu innych rzeczy, ale może uczyni je łatwiejszym".

Iwona Czapla
  • awatar ♣Jo••Jo♣: Dobrzy ludzie, przyjaciele, to najlepsze wsparcie w życiu. Miłego wieczoru ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"Nie interesują mnie pozorne relacje, pozór kontaktów i samozachwyt, że jesteśmy en vogue, trendy, w głównym nurcie. Nie jesteśmy. Jesteśmy w dupie. Jeśli pani nie usiądzie i nie będzie mogła porozmawiać ze swoimi bliskimi normalnie, to jest pani w dupie, za przeproszeniem. I siedem tysięcy znajomych na Facebooku nic tu nie pomoże."
- Robert Więckiewicz
 

 
  • awatar Szkotka: W sumie 3 i 6 OK, ale bez chemii. Czwórce pomacałabym cycuszki ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"A co jeśli, wszystko co złe, mija? Co jeśli, deszcz za oknem nie trwa wiecznie, śnieg topnieje, a toksyczni ludzie znikają? Co jeśli łzy są limitowane, włosy przestają wypadać, a złamane serca sklejają się w całość? Co jeśli po roku ciężkiej depresji świat nagle zaczyna wydawać Ci się piękniejszy, słońce świeci jaśniej, a do odbicia w lustrze jesteś wreszcie przyjaźnie nastawiona? Ludzie na ulicy uśmiechają się do Ciebie, a Ty wreszcie czujesz ulgę. Co jeśli zło jest tylko etapowe?"
 

 
"I wszyscy powtarzają: ‘Takie jest życie’, i nikt nie pamięta, że życie jest takie, jakie sami zbudujemy."
— Małgorzata Musierowicz
 

 
"Ten człowiek, który we mnie mieszka, jest obrażony i blady. Tego człowieka trzeba prowadzić za rękę i przepraszać. Kiedy się głośno skarży, zaklejam mu usta czarną taśmą i przywiązuję w okolicach tyłu głowy. Ten człowiek wtedy płacze. (Proszę go: nie płacz.) Tego człowieka nie interesują moje prośby. Ten człowiek z płaczu przechodzi w złość i się wyrywa. Kiedy się wyrwie, rozrasta się. Staje się większy ode mnie, zakleja mi usta czarną taśmą i przywiązuje w okolicach tyłu głowy. Wtedy ja mieszkam w tym człowieku."
— Sławomir Elsner
 

 
"dopiero kiedy w telewizji puszczają już tylko filmy porno, zaczynasz myśleć intensywnie o swojej samotności. Wiesz jaka jest jej tajemnica ? Zauważyła, że to na ludzi działa. Jej uśmiech."
 

 
"Ja mam kryzys permanentny. Jestem typem depresyjnym, trudno jest mi się cieszyć z czegokolwiek, widzę świat w ciemnych barwach. Jest fajnie, bo pijemy herbatę, gadamy, jest ładna pogoda, ale mam w sobie czarną dziurę, która cały czas promieniuje. Jak każdy zneurotyzowany typ przeżywam momenty euforii. Im większa euforia, tym potem większy dół. Taka sinusoida, bez równowagi".
Robert Więckiewicz
 

 
"Ten pierwszy raz jest, by wymazać wszystkie twoje wspomnienia innego mężczyzny. Drugi raz będzie dla nauki. Nauczenia cię, jak to jest być kochaną przez mężczyznę takiego jak ja. Tego nigdy nie zapomnisz. Trzeci raz będzie dla przywiązania. Obiecuję, że tym razem to będzie koniec twojego oporu. Ale czwarty raz, ach, czwarty raz, gdy usłyszę twoje wspaniałe jęki, ten będzie dla mnie,
dziewczyno. Za oczekiwanie i pragnienie, i za agonię oczekiwania na ciebie. Tylko dla mnie."
Karen Marie Moning
 

 
Większość z nas nie może znaleźć spokoju, bo nie wiemy, z czym należy się pogodzić. Większość z nas nie jest szczęśliwa, bo nie żyjemy naszym wymarzonym życiem i nie wiemy jak sobie z tym radzić.
by Dziewczyna na Times Square
 

 
"...)
nikt nie może cię uratować, tylko
ty sam
a wart jesteś uratowania.
niełatwo będzie zwyciężyć w twojej wojnie
ale jeśli w ogóle coś warto wygrać
to właśnie ją
(...)"
Charles Bukowski
 

 
"Jej wyobraźnia pracuje, ale nie jest w stanie ekscytować się sprawami miłosnymi. Nawet jeśli na chwilę coś jej zawiruje w brzuchu, potem dopada ją otępienie. Śni o miłości, ale nie wie, co by z nią miała zrobić. Wygiąć się jak aktorka? Przymknąć oczy i uchylić usta? Wieczorem pyta samą siebie, czy ta miłość to jest dla wszystkich na tym bożym świecie."
Sylwia Chutnik “Kieszonkowy atlas kobiet”
 

 
"Myślę, że większość trafiło chociaż raz w życiu na taką kobietę. Pojawiła się w moim życiu zupełnie przypadkiem, dając mi jedynie złudzenia. Była pytaniem, na wszystkie moje dotychczasowe odpowiedzi. Miała w sobie chaos, pasję i wolność. Przyciągnęła mnie do siebie magnetyczną siłą i sprawiła, że nie mogłem uwolnić od niej swoich myśli. Jej dusza rezonowała z moją w niepojęty sposób. Była uosobieniem wszystkich moich wewnętrznych wojen, na które wyruszałem każdego ranka. Z tym, że ona z doskonałą lekkością wygrywała nawet te, których ja jeszcze nie zdołałem podjąć. Przy niej jasne stało się dla mnie, co znaczy igrać z ogniem. I co znaczy stwierdzenie "być nie z tej bajki". Ona była zdecydowanie nie z tej. Nie z mojej. Nie wiem nawet czy była z jakiejkolwiek, bo za żadne skarby świata - nie dała się zamknąć w wąskie ramy schematów (...) Była miła, ale zdystansowana. To, co na innych kobietach robiło wrażenie - ona przyjmowała jedynie z chłodnym entuzjazmem. Gdybym chociaż trochę jej nie poznał, pewnie powiedziałbym, że wiało od niej chłodem obojętności. Ale wiedziałem i czułem, że jest pełna wewnętrznych skrajności. Wiedziałem też, że ma w sobie dużo ciepła, trzeba jedynie mieć odpowiednie zapałki żeby wiedzieć jak sprawić, że zapłonie (...) Miała w sobie światło, które wypełniało każde z miejsc, w których się pojawiała. Kiedy wlewała się do moich myśli - byłem Słońcem. Potem znikała i zapadała noc. Ciemna i przerażająca. Żadna z gwiazd nie zdołała nigdy jej zastąpić. Zapytacie mnie pewnie kim była. Ja tego nie wiem. Pewnie największą zagadką mojego życia."
Aleksandra Steć, "Moja dusza pachnie Tobą."
 

 
Wie pan, ze wszystkich podróży to ja najbardziej lubię te długie wycieczki w siebie. Lubię te podróże, choć to nie wiadomo którędy. A i stacja docelowa nie wiadomo gdzie. Ale za to mają jeden ogromny plus; można wybierać się w nie w tramwaju, na ulicy, w pracy... Tyle nieznanych krajobrazów spotyka się po drodze, tyle nieodkrytych jeszcze miejsc.
Pauza.
-Lubię te podróże; wyruszam w nie bez biletu, a wracam z tyloma bagażami. więcej
Jarosław Borszewicz – Mroki