• Wpisów:332
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:3 dni temu
  • Licznik odwiedzin:10 979 / 1300 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Moja dusza czuje, że doszłaś do momentu, kiedy wszystko, cokolwiek jeszcze zrobisz, będzie nieopisanym idiotyzmem. Idź spać, a jutro zaczniesz na nowo".

— Joanna Chmielewska
 

 
"Przypomniałem sobie te wszystkie następne miesiące, które nastąpiły potem, kiedy brnąłem przez miasto, przez ludzi, przez życie, z tępym bólem czegoś, co nazywa się sercem, ale jest chyba tylko samym, właściwym, prawdziwym, jedynym piekłem; kiedy codziennie umierałem i zmartwychwstawałem na nowo, aby kochać i aby przegrywać swoją miłość; i kiedy zrozumiałem, że właściwie w tej największej sprawie życia ludzie nie są w stanie pomóc sobie nawzajem i że są wobec siebie bezwładni jak kukiełki, którym puszczono sznureczki."

— Marek Hłasko
 

 
"Nie było sposobu wytłumaczyć ci, że w ten sposób nigdy do niczego nie dojdziesz, że na pewne rzeczy jest za późno, na inne za wcześnie; będąc w samym środku radości i odprężenia, byłaś równocześnie o włos od rozpaczy, twoje zawiedzione serce tonęło we mgle (…). Ale jak ślicznie wyglądałaś w oknie, z szarością nieba odbijającą się na policzkach, z książką w ręku, z ustami zawsze nieco łapczywie uchylonymi i wzrokiem pełnym wątpliwości. Było w tobie tyle straconego czasu, byłaś tak bardzo kształtem czegoś, czym byłabyś mogła być w innym układzie, że obejmowanie cię i posiadanie stawało się czymś zbyt tkliwym, zbyt graniczącym z dobroczynnością."

— Julio Cortázar
 

 
Znaleźć człowieka, z którym można porozmawiać nie wysłuchując banałów, konowałów, idiotyzmów cwaniackich, łgarstw, fałszywych zapewnień, tanich sprośności lub specjalistycznych bełkotów 'fachowca', dla którego branżowe wykształcenie plus umiejętność trzymania widelca jest całą jego kulturą, kogoś bez płaskostopia mózgowego i bez lizusowskiej mentalności – to znaleźć skarb".

Waldemar Łysiak
 

 
No a potem mnie dopadło. Okazało się, że ja tęsknię a on w sumie to nie i daj mi spokój, nie pisz do mnie więcej. Wjechało mi odrzucenie na pełnej kurwie. A dookoła nagle pusto."

— Małgorzata Halber
 

 
"Mam chandrę, malutkiego kaca i strasznie, strasznie chce mi się z tobą pogadać (...). Całuję cię, gdzie sobie życzysz, jeśli w ogóle sobie życzysz. (...) A jeżeli sobie nie życzysz, to nie całuję cię w ogóle nigdzie i jest mi jeszcze smutniej niż było dotąd".

Jeremi Przybora w liście do Agnieszki Osieckiej
 

 
Lubiła prowokować intelektualnie. Od tego się zaczęło. Od słownych gier. Aluzyjek przemycanych zgrabnie w wypowiedziach. Lubię ten rodzaj igrania, to dotykanie siebie przez słowa.

- Autor nieznany
 

 
W poniedziałek od 17.36 do 20.11 i wczoraj od 12.08 do 15.32 czułam, że nie myślisz o mnie.
Potwierdź proszę, czy tak rzeczywiście było...?

Liścidło od Nieobecnej
Jarosław Borszewicz - Pomroki
 

 
Byłam wściekła na siebie za własną głupotę i zastanawiałam się, jakim cudem, na litość boską, wyhodowałam w sobie przywiązanie do mężczyzny, który odpychał mnie z taką determinacją.

- Chloe Neill
 

 
Byłam wściekła na siebie za własną głupotę i zastanawiałam się, jakim cudem, na litość boską, wyhodowałam w sobie przywiązanie do mężczyzny, który odpychał mnie z taką determinacją.

- Chloe Neill
 

 
A świat ją kochał i nienawidził jednocześnie. Budziła skrajne emocje. Jak ogień puszczony wolno, potrafiła trawić i obracać w proch, dając jednocześnie ciepło. Bezwiednie. Naturalnie. Przy niej zawsze wrzało.

- Mela Rosa (z książki, która wkrótce się ukaże)
 

 
„Często jest tak, że ludzie z siebie rezygnują, nie dlatego, że nic do siebie nie czują, tylko z powodu braku panowania nad tymi uczuciami, które wymykają się spod kontroli tworząc chaos w poukładanym życiu.”
 

 
" – Dobrze, taką mnie pamiętaj.
– I ty mnie dobrze wspominaj.
– Będę zawsze wspominała.
– Jeśli coś ci dałem.
– I jeśli ja ci coś mogłam dać.
Pocałowaliśmy się długo i serdecznie, jak dwoje skrzywdzonych ludzi. Wiatr latał już po ogrodzie w jesiennym szaleństwie, zrywał daszki z altanek, przewracał resztki ogrodzenia, wył sztucznym głosem w duktach alejek.
– Hej - powiedziała.
– Hej.
I już jej nie było".

Tadeusz Konwicki "Mała apokalipsa"
 

 
Tak sobie korespondują. On wie. Jak miałby nie wiedzieć. Te mejle, niby o niczym, czasem esemesy. Tak, zwłaszcza to pisanie o niczym tak bardzo podszyte wszystkim.

- Autor nieznany
 

 
Czy nazwę to uczucie miłością czy inaczej, zawsze spostrzegam ogromną różnicę między nim a tymi wszystkimi, które dotychczas przelatywały mi przez serce. Myślę o nim od rana do wieczora; wyrosło ono na jakąś moją sprawę osobistą, czuję się odpowiedzialny za nie przed sobą. Tego dawniej nigdy nie bywało. Owe dawne związki zawiązywały się, trwały i rozwiązywały, zostawiając mi mniejszy lub większy smutek, czasem przyjemne wspomnienie, czasem niesmak, ale nigdy nie pochłaniały mej wewnętrznej istoty w tym stopniu. W takim życiu próżniaczym i światowym, jakie prowadzimy my wszyscy, którzy nie stawiamy sobie żadnych wysokich celów, nie wysługujemy się żadnej idei, a jednocześnie nie potrzebujemy na chleb pracować, kobieta nie schodzi ze sceny: ciągle się na nią patrzy, ustawicznie się wedle niej zabiega, ale też się diabelnie z nią oswaja, tak że w końcu liczy się ją do grzechów powszednich żywota. My, czyniąc kobiecie zawód, doznajemy tak mało wyrzutów sumienia, że mniej wyrzutów sumienia doznaje chyba tylko kobieta, czyniąc nam zawód (...).

— Henryk Sienkiewicz „Bez dogmatu” (1889)
 

 
"Była raczej chłodną osobą. Nie okazywała uczuć. Trzymała je zamknięte w swoim umyśle. To nie tak, że nie chciała ich komuś dać. Miłość była jej zawsze bardzo bliska. Obawiała się jedynie, że uczucia porwą jej wszystkie rozsądne myśli tak jak rwąca rzeka porywa wszystko co spotka na swojej drodze. Albo że rozpłynie się jak lody waniliowe rozpływają się w letnie, słoneczne południe. A jego obecność tak na nią działała. Rozumiesz, ciężko się zamarza gdy dookoła tyle ciepła."

- Moja dusza pachnie Tobą

Komentarz:
"Być może przy nim traciła pewność siebie...to coś nowego dla niej..
Czuła się
prześwietlona... miała pazury
gotowe do obrony...ale on je ignorował..."